5 września 2022

Za 2 lata zgaśnie znicz olimpijski w Paryżu

Letnie Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie w Paryżu 2024 będą największym wydarzeniem organizowanym we Francji od początku XX wieku. 4 miliardy telewidzów i 12 milionów widzów na arenach zawodów, 30 tys. wolontariuszy i 10 tys. sportowców reprezentujących 206 krajów – znaczna część z nich będzie narażona na liczne cyber niebezpieczeństwa.
Wydarzenia sportowe od lat były celem przestępców. Jak wskazują eksperci ds. bezpieczeństwa IT również cyberprzestępców. W okresie pomiędzy 2016 a 2021 rokiem nastąpił 8-krotny wzrost liczby ataków związanych z IO. W ubiegłym roku w Tokio odnotowano 4 mld takich prób, a jedyną wolną od zagrożeń edycją były zimowe zawody w 2018 roku, odbywające się w Soczi. Wobec rosnącej skali zagrożenia zapewnienie cyberbezpieczeństwa imprezy, jej uczestnikom i kibicom to jedno z głównych wyzwań dla organizatorów.

Jakie zagrożenia wiążą się z igrzyskami olimpijskimi?

Postępująca cyfryzacja i rozwój technologii smart przedkładają się na wzrost poziomu ryzyka w obszarze cyberbezpieczeństwa. Podczas Igrzysk Olimpijskich są narażeni ich organizatorzy, a także kibice i sami sportowcy. Dla kraju goszczącego impreza jest równoznaczna z organizacją w tym samym czasie około 60 zawodów rangi mistrzostw świata w różnych dyscyplinach. To sprawia, że IO stają się potężnym narzędziem do budowy wizerunku. Jednocześnie oznacza to, że każdy najdrobniejszy problem jest transmitowany na cały świat, co z kolei rodzi ryzyko dla reputacji organizatorów. Zdaniem ekspertów najczęstszą motywacją dla sprawców ataków jest właśnie możliwość zniszczenia reputacji kraju organizującego wydarzenie oraz uzyskanie międzynarodowego rozgłosu.

Grupy z geopolitycznymi motywacjami, na przykład destabilizacji kraju, to główni sprawcy cyberataków w przypadku igrzysk olimpijskich. Osobną kategorią są cyberprzestępcy, których kuszą finansowe korzyści. Możemy ich określić mianem oportunistów, którzy, aby osiągnąć zakładany cel przeprowadzają ataki ransomware, chcąc zmusić organizatorów do płatności okupu mającego zagwarantować normalne działanie kluczowej infrastruktury. I wreszcie można w tym gronie wyróżnić „haktywistów”, grupy motywowane ideologicznie, które mogą niszczyć strony internetowe lub przeprowadzać ataki DDoS

Aleksander Kostuch
inżynier Stormshield, europejskiego lidera branży bezpieczeństwa IT

W tym kontekście, przed Igrzyskami w Paryżu jako szczególne okoliczności mogące potęgować ataki, wskazywane są konflikty geopolityczne, m.in. wojna w Ukrainie i będące jej konsekwencją zalecenie MKOl, aby zakazać Rosji i Białorusi udziału w zawodach sportowych.

Mnogość wektorów i szerokie pole ataku wymierzonego potencjalnie w każdego uczestnika

Systemy przechwytywania wideo dla telewizji lub sędziów, kamery CCTV i systemy alarmowe, czytniki identyfikatorów i biletów, smartfony… każdy inteligentny sprzęt stanowi potencjalny punkt wejścia dla cyberprzestępców. Co więcej w Paryżu niektóre konkurencje odbywać się będą w obiektach otwartych, co dodatkowo podnosi poprzeczkę postawioną przed organizatorami. Do tego dochodzą kwestie logistyki i podwykonawców, które znacznie zwiększają pola możliwego ataku. Podobnie jest z wektorami ataków - phishing, spoofing, odmowa usługi (DDoS), przechwytywanie przepływów Wifi/4G/5G czy włamania do bankomatów. To jedynie część z nich.

Cyberprzestępcy będą starali się wykorzystywać wydarzenie, komunikować fałszywe konkursy tematyczne po to, aby zwiększyć szanse na przekonanie użytkowników do otwierania wiadomości i klikania linków. Z pewnością będą również próbowali zebrać dane osobowe i dane kart płatniczych, które później będą mogły być wykorzystane do dalszej przestępczej działalności

Aleksander Kostuch
inżynier Stormshield

Potencjalnymi ofiarami cyberprzestępców mogą stać się widzowie obecni na stadionach. Przykłady ingerencji o takich skutkach miały miejsce w koreańskim Pjongczang, gdzie część widzów nie mogła wydrukować biletów wstępu na ceremonię otwarcia. Zdaniem specjalistów należy się również spodziewać licznych kampanii phishingowych. Co ciekawe, zagrożenia mogą dotyczyć nie tylko widzów, ale też sportowców-olimpijczyków.

Klucze dostępu do hotelu, klimatyzacja, alarmy przeciwpożarowe, tablice wyników, stopery są cyfrowe. Wyobraźmy sobie konsekwencje ingerencji w łańcuch chłodniczy dostaw żywności lub uruchamianie alarmów przeciwpożarowych w hotelach zamieszkanych przez faworytów określonej konkurencji na dzień przed ważnymi zawodami. Cyberprzestępcy potencjalnie mogą mieć realny wpływ na wyniki zmagań sportowców

Aleksander Kostuch
inżynier Stormshield
Co może czekać organizatorów święta sportu w Paryżu?

Każda edycja Igrzysk Olimpijskich jest zupełnie nowa, w tym sensie, że nie da się jej porównać z poprzednimi: sytuacja się zmienia, a zagrożenia ewoluują; są coraz bardziej zróżnicowane, a ataki są liczniejsze. Możemy uczyć się z wcześniejszych doświadczeń, ale co najważniejsze, musimy być przygotowani na nieznane, ponieważ niektóre zagrożenia 2024 roku jeszcze nie zostały poznane

Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich

Budżet na cyberbezpieczeństwo paryskich igrzysk wynosi ponad 17 mln euro. Komitet Organizacyjny w przygotowaniach do imprezy wykorzystuje wnioski wyciągnięte z poprzednich edycji. Francuska Agencja ds. Cyberbezpieczeństwa (ANSSI) m.in. podpisała umowę o współpracy ze swoim japońskim odpowiednikiem NISC (National Center of Incident Readiness and Strategy for Cybersecurity).

Historia cyberataków na Igrzyska Olimpijskie

2004, Ateny - główne ryzyko zakłócenia technologii wynikało z lokalnej aktywności sejsmicznej.

2008, Pekin – podczas IO utworzono kilka fałszywych stron do sprzedaży fałszywych biletów.

2012, Londyn – w dniu ceremonii otwarcia odnotowano ponad 212 milionów cyberataków, m.in. DDoS na infrastrukturę elektroenergetyczną.

Soczi, 2014 - nie wystąpiły żadne poważne incydenty związane z cyberbezpieczeństwem lub nie została upubliczniona wiedza na ich temat.

2016, Rio de Janeiro - liczba zgłoszonych cyberataków przekroczyła pół miliarda, co oznacza 400 ataków na sekundę trwania imprezy. Na kilka miesięcy przed ceremonią otwarcia przeprowadzono masowe ataki DDoS na strony internetowe partnerów olimpijskich. Ataki ze strony botnetu LizardStresser (o którym już mówiono po zablokowaniu platform gier online PSN i Xbox Live) nasiliły się podczas igrzysk. Przeprowadzona została kampania DDoS o przepustowości ponad 500 Gb/s.

2018, Pjongczang - szkodliwe oprogramowanie Olympic Destroyer siało spustoszenie na oczach tysięcy widzów i dziennikarzy. Część widzów nie mogła wydrukować biletów wstępu na stadion, wystąpił problem z Wi-Fi, ceremonia nie była transmitowana na ekranach stadionu, a czujniki RFID na drzwiach wejściowych nie działały, podobnie jak oficjalna aplikacja olimpijska. Odbudowanie infrastruktury IT Olympic z kopii zapasowych wymagało 12 godzin ciężkiej pracy zespołów ds. cyberbezpieczeństwa.

2021, Tokio - na organizatorów przeprowadzono 4,4 miliarda cyberataków. Wysoki rangą japoński urzędnik stwierdził, że igrzyska padły ofiarą ataku, w wyniku którego doszło do wycieku danych osobowych posiadaczy biletów i wolontariuszy (nazwiska, adresy, numery kont bankowych). Dane te zostały ujawnione online.

Pekin, 2022 - oficjalna aplikacja anty-Covid-19, My2022, okazała się kontrowersyjna z powodu obaw przed cyberszpiegostwem. Badanie aplikacji metodą inżynierii wstecznej wykazało później, że rozmowy sportowców były gromadzone, analizowane i zapisywane na chińskich serwerach. W odpowiedzi władze wielu krajów wydały swoim delegacjom instrukcje, np. zalecenie dotyczące posiadania telefonu jednorazowego.

Piotr Zielaskiewicz
product manager STORMSHIELD

Masz pytania?
Skontaktuj się ze mną:
zielaskiewicz.p@dagma.pl
32 259 11 38